To prawdziwy skarb!


 

Życie Siedleckie

To prawdziwy skarb!

 

Wacław Kruszewski

 To prawdziwy skarb
wtorek, 26 lutego 2013 20:50 Życiowe sprawy
Wielką radość sprawiła mi wiadomość o odnalezieniu archiwum fotograficznego Powiatowego Domu Kultury w Sokołowie Podlaskim. Zbiór zdjęć dokumentujących najważniejsze wydarzenia w mieście i powiecie na przestrzeni kilku dziesięcioleci to dziś niezwykła pamiątka. Następne pokolenia będą nam za to wdzięczne tak, jak my jesteśmy wdzięczni śp. Janowi Pędichowi za zdjęcia z lat przedwojennych.

Archiwum to, gromadzone było od powstania Powiatowego Domu Kultury w 1964 roku.

Gierek w Sterdyni…
Zawierało zdjęcia z imprez i wszystkich ważniejszych wydarzeń, jakie miały miejsce w naszym mieście i powiecie. Od budowy i otwarcia ważnych inwestycji – szpitala, poczty, zakładów mięsnych, pawilonów handlowych, uroczystości odsłonięcia pomników, m.in. Mauzoleum Walki i Męczeństwa w Treblince po dewizowy odłów zajęcy, pożary we wsiach Ceranów i Bielany, Spółdzielni Drzewnej w Sokołowie przy ulicy Kosowskiej, obchody świąt państwowych i religijnych. Są też utrwalone przez fotoreporterów domu kultury wizyty partyjnych i państwowych dostojników: Edwarda Gierka w Sterdyni i wicepremiera Józefa Tejchmy w Powiatowym Ośrodku Kultury.
Autorami zdjęć byli instruktorzy i członkowie klubu fotograficznego Powiatowego Domu Kultury, a później Powiatowego Ośrodka Kultury: Leszek Piećko, Wojtek Paczuski, Kuba Pietrzykowski, Henryk Rudaś, Michał Kurc, Grzegorz Piaskowski i Henryk Rosochacki. 

 


Są tam też zdjęcia mojego autorstwa, kiedy na polecenie władz trzeba było obsłużyć liczne konferencje, akademie, wiece i narady. Instruktorzy odmawiali, bo dla nich to nudne tematy - dyrektor musiał.



Kamera warta samochód
Klub posiadał doskonałe jak na tamte czasy aparaty fotograficzne z bogatym wyposażeniem w wymienne obiektywy, lampy błyskowe, światłomierze, statywy, powiększalniki, suszarki bębnowe itp. Instruktorzy dysponowali aparatami na format 6x6 (Pentacon six i, Practisix i Kijew produkcji NRD i ZSRR oraz małoobrazkowymi lustrzankami Exacta Varex, Laica i Minolta. Przedmiotem dumy i zazdrości innych domów kultury była kamera filmowa Pentaflex 16, której cena zakupu była taka, jak samochodu marki Warszawa M-20.(…)

Wyrośli mistrzowie
Pierwsi wśród domów kultury w województwie warszawskim opanowaliśmy technologię zdjęć kolorowych. Miło teraz słyszeć, że Kuba Pietrzykowski z sukcesami prowadzi w USA salon fotograficzny, w którym zatrudnia kilku Japończyków i robi zdjęcia chicagowskim VIP-om. W domu kultury specjalizował się w zdjęciach gwiazd estrady: Ireny Santor, Viletty Villas, Heleny Vondraczkowej, Mieczysława Foga.

Na stronach internetowych można podziwiać wspaniałe zdjęcia współczesnego Sokołowa wykonane przez Michała Kurca – członka Stowarzyszenia Fotografików Polskich.

 


Moje spojrzenie fotograficzne w latach 1964 - 1979 roku było bardziej skupione na życiu i pracy Cukrowników. Życie w dawnym Elżbietowie - ta myśl towarzyszyła mi w obserwowaniu scen z życia rodzinnego i pracy w fabryce - od lat dziecinnych.

Mieszkając w Węgrowie od 1988 roku często wracam wspomnieniami do moich Roots: Przeździatki, Cukrowni i Miasta. Opowiadam o tamtych latach w galerii Sokołów Podlaski - z tamtych lat. Jednocześnie zapraszam do galerii współczesnego Sokołowa - porównania zawsze są ciekawe.

 


Gierek w Sterdyni… Pamiętam było to 8 czerwca 1979 roku wizyta I sekretarza KC PZPR w województwie siedleckim. Śp. Heniek Rosochacki instruktor fotografii w SOK był oddelegowany do wykonania reportażu. Byłem instruktorem fotografii w CKiS od 15 kwietnia 1979 r, - jeszcze bez sprzętu fotograficznego do wykonania jakiegokolwiek reportażu, reportaż z 1 maja 1979 wykonałem na własnym sprzęcie. Dlatego moim obowiązkiem było poukładanie tych fotografii w trzech albumach fotograficznych o czym dowiedziałem się dość późno - ktoś w ostatniej chwili wpadł na pomysł zatrudnienia zawodowca do tych spraw. :)


 

 

Wcześniej Michał brnął po kolana w błocie, dokumentując prace geodetów wytyczających obiekty zakładów mięsnych na polach byłego PGR. Negatywy tych zdjęć owinięte w pergamin były ściśle ułożone w specjalnej kasecie wykonanej pod wymiary klisz 6x6 przez legendarnego dozorcę domu kultury pana Romana Banasiuka. Kaseta ta znajdowała się jakiś czas w lokalu „Gazety Powiatowej” obok ciemni fotograficznej. Kto chciał, mógł grzebać wśród tysięcy zdjęć, gdyż w redakcji panowały bardzo swobodne zwyczaje, a odwiedzali ją liczni petenci i współpracownicy. Z upadkiem gazety zniknęła i kaseta.

Nowa jakość
Kilka lat szukałem tych negatywów, namolnie przepytując, co się z nimi stało - byłych i obecnych pracowników ośrodka kultury. Najczęściej spotykałem się z brakiem zainteresowania, rzadziej z obojętnością. Pisałem też w gazecie nie pozbawione złośliwości teksty o braku poszanowania materialnych dowodów działalności ludzi i instytucji w czasach, jak teraz się mówi – „słusznie minionych”.
Aż tu - przed kilku dniami pani dyrektor Sokołowskiego Ośrodka Kultury Maria Koc poprosiła mnie, bym opisał stare zdjęcia odnalezione w domu kultury. Pracownik SOK Paweł Kryszczuk na ekranie komputera pokazał mi setki zdjęć przedstawiających Sokołów z lat 1964-1976.Te fotografie z zagubionego i odnalezionego archiwum, utrwalone w zapisie cyfrowym dzięki staraniom pani dyrektor Sokołowskiego Ośrodka Kultury, stanowią nieoceniony, trwały dokument historii naszego miasta i jego mieszkańców Pracownicy firmy specjalizującej się w rekonstrukcji zdjęć i negatywów na zapis elektroniczny stwierdzili, że z tak bogatym i różnorodnym archiwum zdjęciowym spotkali się po raz pierwszy.

Warto pokazać
Czeka mnie teraz benedyktyńska robota, polegająca na opisaniu tych blisko 10 tysięcy zdjęć, czego się społecznie podjąłem. Aby wykonać to zadanie i nie popełnić błędów, będziemy publikować niektóre z nich na łamach prasy, prosząc czytelników o wzbogacenie informacji o czasie, okoliczności i ewentualnie autorze zdjęcia. Razem zachowamy i utrwalimy pamięć o naszej historii i o naszych rodakach. (…)

WACŁAW KRUSZEWSKI

Cały tekst w papierowym wydaniu ŻS z 22 lutego 2013.

 

Fot. Archiwum SOK

 

10 maja 1964 r. – uroczystość otwarcia mauzoleum w Treblince. Od lewej: Janusz Wieczorek – szef Urzędu Rady Ministrów, Zenon Kliszko – wicepremier PRL, prof. Stanisław Turski – rektor Uniwersytetu Warszawskiego, Mieczysław Moczar – minister spraw wewnętrznych. 
Może ktoś rozpozna dwie harcerki, które niosą wieniec.

OSOBY, KTÓRE MOGĄ UDZIELIĆ INFORMACJI, PROSIMY O KONTAKT NA MAILA 
P. WACŁAWA KRUSZEWSKIEGO: max1937@interia.pl 

 

 

________________________________

Źródło:http://www.zyciesiedleckie.pl/zyciowe-sprawy/5262-to-prawdziwy-skarb

 

 

 

na stronie od 2013.02.28


Copyright © design and photos by Michał Kurc