Festiwal Historii na Zamku w Liwie - 2013 rok.



Ten kadr przeniósł mnie w lata, które znam z opowiadań, książek, filmów...

 

 

 

nowa impreza

na Zamku w Liwie

 

... Festiwal Historii - w 2013 roku okres II wojny światowej. Utrwalony materiał w godz. 9:00-10:00 w pierwszym dniu. Zastany obraz był inspiracja do powstania tej galerii.

 

Był dla mnie przypomnieniem 2-letniej służby w Wojsku Polskim - w 9 Pułku Rozpoznania Radiowego w Białej Podlaskiej. Trudno nazwać służbę przygodą, ale coś w tym było z przygody. Po kilku miesiącach dosłużyłem się tzw. "fuchy" - przydziału obowiązków w Sztabie i Bloku Operacyjnym Jednostki. Wystukując na klawiaturze dalekopisu tajne informacje - np. dane na temat ruchu pewnych wojsk podczas ćwiczeń i nie tylko...

 

Ciekawostka

Nie wiedziałem, że w wojsku zbytnia "skromność" nie opłaca się. Będąc jakiś czas st. szeregowym, pewnego jesiennego dnia wszedł do mojego - powiedzmy "gabinetu", mój szef pan pułkownik... z radosnym wyrazem twarzy i oświadczył, że w niedługim czasie zostanę kapralem*1. Na to odpowiedziałem: - wystarczy mi jedna belka st. szeregowego panie pułkowniku. Po tych słowach wyraz twarzy pułkownika nagle zmienił się i wyszedł prawie trzaskając drzwiami. Po chwili zostałem wezwany do jego gabinetu. Uznał, że odmówiłem awansu i za to zostanę ukarany - odbyciem kilkugodzinnej musztry karnej na lotnisku, - a o kapralu możecie tylko sobie pomarzyć - dodał. W w pełnym oporządzeniu stawiłem się w wyznaczonym miejscu. Miałem szczęście, wcześniej byłem pisarzem pułku i pewien respekt do mojej osoby pozostał.

 Wypaliliśmy przysłowiowego papierosa z kapralem, a że zaczął padać śnieg wróciliśmy do koszar.

 

 

st. szer. Michał Kurc 

9 Pułk Rozpoznania Radiowego

(na zdjęciu jeszcze w stopniu szeregowego).

 

Przeprosiłem pana pułkownika i szybko powróciła codzienność - służba bardzo odpowiedzialna - w ciepłym gabinecie - co to znaczy dobra "fucha".

 

_________

*1 Kapral - wówczas nienajlepiej mi się kojarzy ten stopień wojskowy i tylko tyle.

 

 

Powracając do Festiwalu Historycznego na Zamku w Liwie

... Podczas II wojny światowej starosta powiatu węgrowsko - sokołowskiego, Ernest Gramss zamierzał rozebrać ruiny zamku na cegłę, którą chciał wykorzystać do budowy niemieckiego obozu zagłady w Treblince. Zapobiegł temu młody opiekun zabytków Otto Warpechowski, który przekonał starostę o krzyżackim pochodzeniu budowli i doprowadził do rozpoczęcia odbudowy.
Tym samym Zamek w Liwie to jedyny zabytek odbudowany podczas II wojny światowej ze środków okupanta. -
zapoznaje mnie z tą ciekawą historią Roman Postek dyrektor Zamku w Liwie.

 


Na podzamczu


 

Po stronie wojsk niemieckich

... Na pierwszy rzut oka powiało grozą. Widok niemieckich mundurów i uzbrojenia "po zęby" robiło swoje. Jednak niektóre twarze żołnierzy jakby ze znanego powstania... - łagodziły na chwile ten widok, jednak okropieństwo, nieopisany dramat wojny stanął przed oczami.

Tak jak na tym pamiątkowym zdjęciu młodzi żołnierze uśmiechnięci w słoneczny dzień jednak za nimi poświata grozy II wojny światowej.

 






Wspomnienie o braciach Marianie i Janie


 

W 1936 roku przed zakładem fotograficznym w Węgrowie.

Na zdjęciu bracia Marian Kurcz (1916-1998) i Jan Kurc (1923-2004). 

 

Marian jeszcze w mundurze polskiego żołnierza ale przed nim widzimy numer 70921 - został skierowany do pracy w gospodarstwie rolnym w Niemczech. 

Ppor. Jan Kurc Weteran Walk o Wolność i Niepodległość Ojczyzny mój Tata. W 1943 brał udział z żołnierzami AK (nie będąc w AK) w zamachu na starostę powiatu węgrowsko - sokołowskiego Ernesta Gramssa,

a w 1944 został powołany do II Armii Wojska Polskiego - na zdjęciu w stopniu szeregowca. Brał udział w operacji łużyckiej i operacji praskiej. Po zakończeniu wojny i powrocie do Sokołowa Podl. miał chwilę wytchnienia - 2 tygodnie.  Następnie jako żołnierz WP brał udział w zwalczaniu banderowców Ukraińskej Powstańczej Armii - UPA w okolicach Baligrodu. Późną jesienią roku 1946 powrócił do rodziny w Przeździatce. »

 

 

Po stronie wojsk polskich

 

... Na podzamczu działa, czołg, na samochodzie ciężki karabin maszynowy który krótkimi seriami strzałów wskazuje kierunek pozycji nieprzyjaciela. W oddali słychać pojedyncze strzały, odgłosy wybuchów...

 Krótki postój niektórych oddziałów w Liwie i za chwilę dalej... - kierunek Węgrów, Sokołów.



Kolumny...

... - setki uczestników Festiwalu Historii na Zamku w Liwie.



 

 

_______

* Uwaga: Niektóre kadry znacznie odbiegają treścią od prezentacji festiwalowej. Obrazy w jakimś stopniu przestawiają moje doznania i spostrzeganie tematu II wojny światowej.

 

 

na stronie od 2013.06.05


Copyright © design and photos by Michał Kurc