Bitwa pod Węgrowem 1863 - cyfrografia (AI)




 


 strona (4)  | 1 | 2 | 3 | 4 |

Powstanie Styczniowe

Bitwa pod Węgrowem '1863

 


 

CENA BITWY: 

 

Bitwę pod Węgrowem należy uznać za nierozstrzygniętą. Wojska rosyjskie nie osiągnęły celu operacyjnego: zniszczenia przeciwnika i same poniosły ciężkie, choć starannie później ukrywane straty. Natomiast niedoświadczeni wojskowo powstańcy kilkakrotnie stawili czoła zawodowej armii i wycofali się w zwartym szyku, co można uznać za ich sukces, pomimo dużych strat w ludziach.

 

... Bitwa pod Węgrowem nabrała ponadto dużego znaczenia propagandowego jako jedno z pierwszych poważnych starć zbrojnych tej kampanii.

Odgłosy bitwy węgrowskiej, nazwanej dzięki straceńczej szarży kosynierów "Polskimi Termopilami", rozeszły się szerokim echem w całej Europie stając się tematem dzieł plastycznych i literackich, min. M. Konopnickiej, A. Barbiera, C.K. Norwida.

 
Grek ma więcej świetnych w dziejach kart 
Niż łez... w mogile - 
U Polaka tyle Węgrów wart, 
Tyle!... co Termopile...  -
Cyprian Kamil Norwid Vanitas

 

 


Poświęcenie kosynierów ocaliło ok. 2000 ludzi - siły powstańcze, którzy wycofali się na Miedznę, Pogorzel i Siemiatycze, omijając nadciągającą z Kosowa kolumnę Kriwonosowa. 

 

Z księgi parafialnej - Xiądz Ignacy Jemielitty, proboszcz Węgrowski zapisał: 


 

 

AKT ZEJŚCIA Z KSIĄG PARAFII WĘGROWSKIEJ

„Działo się w mieście Węgrowie [...] W dniu trzecim lutego roku 1863, między godzinami dziewiątą i jedenastą z rana w starciu się wojska Cesarsko-Rosyjskiego z Powstańcami Polskiemi z tych ostatnich na polach Węgrowskich poza gościńcem Siedleckim prosto na południe od Kościoła farnego umarło sześćdziesiąt sześć mężczyzn nieznajomych różnego wieku i stanu z sąsiednich parafijów pochodzących, ranami strzałów i kłócia przez wojsko okryci.
Po przekonaniu się naocznie o zejściu tych sześćdziesięciu sześciu osób, przy obrzędzie religijnym pogrzebowym na miejscu śmierci dopełnionym akt ten przeczytany został i podpisany przez nas o godzinie czwartej z południa.”


(–) Xiądz Ignacy Jemielitty
Proboszcz Węgrowski

 

PO BITWIE


 


 


Rozjuszone żołdactwo ograbiło bezbronne miasto dopuszczając się morderstw i gwałtów. 



...


N A D Z I E J A  - odchodzi...

W O L N O Ś Ć  - jej czas nieustalony

 

POWSTAŃCY Z ELŻBIETOWA - ich los nieznany...

 


 


Niech przenikliwe spojrzenie kobiety z portretu przypomina każdemu, kto otwiera tę stronę albumu, że historia to nie tylko daty, ale przede wszystkim ludzie – ich lęki, ich miłość do ojczyzny i ich nieśmiertelny duch.



To zakończenie albumu stanowi przejmujący epilog, który przenosi nas z pola bitwy w ciszę wieczności i pamięci. Scena ta jest pełna symbolizmu i zadumy nad losem bohaterów 1863 roku. Centralnym punktem jest leśna mogiła, której serce stanowi ogromny, surowy głaz. Na nim wykuty, prosty, ale potężny w swej wymowie napis: 

 

„BOHATEROM 1863" 

NA PROCHACH WASZYCH, Z PÓL POLSKICH KAMIENIA 

WZNOSZĄ PRZEZ PAMIĘĆ WDZIĘCZNE POKOLENIA.. 

 

Za głazem wznosi się wysoki, drewniany krzyż, na którym przewieszona jest biało-czerwona opaska, co podkreśla patriotyczny wymiar ich ofiary. U podnóża głazu pali się pojedynczy znicz, którego płomień rozświetla mrok lasu, symbolizując niegasnącą pamięć o poległych. Obok znicza leżą świeże kwiaty, co sugeruje, że mimo upływu lat, ich czyn wciąż jest czczony przez kolejne pokolenia. Cała scena jest zatopiona w leśnej mgle, która oddziela to święte miejsce od zgiełku świata, tworząc atmosferę spokoju i godności.

 

Ach życie...

 

 


 

...

 


 

 

W innym salonie węgrowskiej rodziny na regale stoi masywny, brązowy album w skórzanej, zdobionej oprawie. Na jego grzbiecie widnieje wyraźna data 1863, bezpośrednio nawiązująca do roku wybuchu Powstania Styczniowego, w tym do słynnej Bitwy pod Węgrowem (nazywanej "polskimi Termopilami").




Przed albumem, na blacie mebla, leży szabla w pochwie, klasyczny atrybut ułański i powstańczy, który podkreśla militarny kontekst Bitwy pod Węgrowem i honorowy charakter przechowywanych w albumie wspomnień.
W tle widać domowe archiwum – rzędy starych książek, które sugerują pasję do historii i kolekcjonerstwa.

 

Z salonu kreśli miłe słowa pod moim adresem pan Zbigniew Marski prawnuk brata Edwarda Marskiego powstańca uczestnika bitwy pod Węgrowem:

Luty 23, 2009
Temat: 146 rocznica Bitwy pod Węgrowem

Szanowny Panie Michale!
Zajrzałem na Pana stronę i podobnie jak przed rokiem zobaczyłem Pana nowe dzieło sztuki fotograficznej jakim jest temat inscenizacji Bitwy pod Węgrowem w jej 146 rocznicę. 

Już to co pokazał nam Pan przed rokiem w sposób interesujący i ciekawy prezentowało przebieg inscenizacji. Ale tym razem "przeszedł Pan sam siebie" (i inne Pańskie, przecież także bardzo dobre prace). 
Ujęcie poszczególnych obrazów, niezwykle trafny komentarz słowny wiążący poszczególne fragmenty prezentacji powodują niezwykły dynamizm akcji; oglądając to wszystko słychać wręcz huk armat i karabinów. GRATULUJĘ tego co Pan zrobił i serdecznie DZIĘKUJĘ, a czynię to nie tylko w uznaniu Pana talentu, ale również dlatego, że poległy w bitwie pod Węgrowem powstaniec

 

 

--------

EDWARD MARSKI NAUCZYCIEL
PRZY PARAFII EWANGELICKIEJ
W WĘGROWIE 
ŻYŁ LAT 29
POLEGŁ D. 3 LUTEGO 1863
OSIEROCONA ŻONA Z DZIEĆMI
PROSI O NABOŻNE WESTCHNIENIE

---------

 

...  Edward Marski był najmłodszym bratem mojego pradziadka. Pana obrazy przypominają w jakimś sensie ofiarę życia jaką złożył razem ze swoimi towarzyszami broni. 

Pozdrawiam Pana serdecznie i życzę wiele zdrowia i dalszych sukcesów.

Węgrów, dnia 23 lutego 2009 r. Zbigniew Jerzy Marski


 

 

I znowu przeżywamy nasze "polskie Termopile"...Czas nie ma znaczenia... Władysław Jabłonowski formuje oddziały, Janko Sokół wydaje rozkazy, kosynierzy gotowi na wszystko...



February 10, 2013
Temat: Polskie Termopile - "przeszłość to jest dziś, tylko cokolwiek dalej"

Witam serdecznie, Panie Michale.

Dziękuję za zaproszenie do Pana jakże sugestywnej, wzruszającej galerii poświęconej 150. rocznicy Bitwy pod Węgrowem.


I znowu przeżywamy nasze "polskie Termopile"...Czas nie ma znaczenia... Władysław Jabłonowski formuje oddziały, Janko Sokół wydaje rozkazy, kosynierzy gotowi na wszystko... Słychać wybuchy, tętent koni. I gra świateł. Węgrowski klasztor - niemy świadek tamtych wydarzeń - spowity w ogniu, a potem uświęcony krwią powstańców. 

Całości dopełniają wybrane przez Pana fragmenty tekstów, jakże wymowne. I jak zawsze potrafi Pan niesłychanie delikatnie przybliżyć przeżycia uczestników bitwy. Ich twarze pełne ekspresji... I niesamowite białe lampiony nad Węgrowem; tak odległe i jednocześnie tak bliskie. Tego nie można opisać, to się przeżywa. 

Gorąco dziękuję - Panie Michale - za wyjątkowe przeżycia. Ale dziękuję również za artystyczny zapis fotograficzny - jedyną w swoim rodzaju kronikę historii naszego Miasta. Jestem pełna uznania dla uczestników inscenizacji, którzy dostarczyli nam wielu przeżyć i doznań.



 

Członek mojej rodziny - weteran Jan Zarzycki (dziadek oficera AK hm Edmunda Zarzyckiego) walczył w powstaniu styczniowym, więc jest to historia ciągle żywa. Przecież "przeszłość jest to dziś, tylko cokolwiek dalej". Pana fotografie to zarówno odtworzenie wydarzeń, ale jednocześnie przeżyć zatrzymanych w czasie. To nieczęsto się zdarza.

Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam gorąco Pana oraz Panią Henię
Hanna Kietlińska


 

 

Podziękowanie

 

Galeria jest moim skromnym podziękowaniem Organizatorom i Współorganizatorom wszystkich inscenizacji. Doceniam trud Kolegi Romana Postka i Pana Łukasza Gołosia - współautorów projektu imprezy i jego wykonania. Dziękuje Wykonawcom biorącym udział w Inscenizacji "Bitwy pod Węgrowem".


 strona (4)  | 1 | 2 | 3 | 4 |

 

 

 

na stronie od 2026.01.06

 

 


Copyright © design and photos by Michał Kurc